Karolina Filosek

Wkroczyłaś w Nowy Rok zdemotywowana? Przybij piątke!

To był 30 grudnia. I przewijałam strone mojego Facebook. Wszędzie gdzie tylko spojrzałam byłam bombardowana postami: „Czy masz już swoje cele na 2020 rok?”; „Ustaw swoje cele”; ” Brak celów, brak strategii. Brak strategii, brak sukcesów „… i tak dalej.

Po przeczytaniu wielu jakże motywujących postów, zaczęłam odczuwać coraz mocniejszy psychiczny dół. W pewnym momencie wylądowałem w miejscu, gdzie mógłbym nazwać go „totalnym przytłoczeniem”. W konsekwencji zaczełam zadawać sobie pytanie: „co jest ze mną nie tak? Przecież, ten rok 2019 był pełen działań o których zawsze marzyłam: zmiana kariery, praca z fantastycznymi ludzi, podróże do pięknych miejsc i wreszcie w drodze moje trzecie dziecko. Dlaczego nie czuję się na siłach ustanowić nowych celi na 2020 rok? „

Coś we mnie pękło…

Czy znasz to uczucie? Podczas gdy, wszyscy wokół Ciebie mówią o nowych planach i celach na Nowy Rok, a Ty czujesz się tak sfrustrowana. Nawet nie masz siły aby o tym myśleć? W twoim życiu dzieje się tak wiele, ze masz wrażenie , ze zaraz się spalisz? Wszystko, czego teraz pragniesz, to bezludna wyspa i totalne oderwanie od rzeczywistości?

Z pewnością , ja tak właśnie się czułam. I nie ważne, jak wiele już mam wiedzy na temat ludzkich emocji i ile książek przeczytałam, ponownie popełniłam ten sam błąd. Zignorowałem moje emocje i popchnęłam sie do granic wytrzymałości fizycznej i psychicznej.

Pracowałam w każdej wolnej chwili, uczyłam się strategii marketingowej, prowadziłam sesje i przygotowywałam dla Was mój kurs online. Jednocześnie dbałam o moje dzieci i spędzałam czas z moim ukochanym… a na dodatek wszystko, co robiłam, chciałam osiągnąć jak najlepiej.

Dzień był zbyt krótki i ilość nagromadzonych emocji zaczęło się we mnie wprost gotować. „Rozpoczynanie nowego roku w łzach? Poważnie? Jesteś coachem, pomagasz innym, to niedopuszczalne. Bądź silna.” Myślałam, że coś jest ze mną nie tak …

Na szczęście wkrótce miałem moją coaching superwizje . Po tym, jak powiedziałam mojej coach o moim chaosie w głowie i emocjach wrzących do 100 stopni, zadała mi jedno pytanie: „Karolina, jak sobie z tym wszystkim radzisz w 6 miesiącu ciąży?”. I to było to … Nie znałem odpowiedzi … Wszystko, co do mnie przyszło, to moje łzy i uświadomienie sobie, że po prostu naciskałam na siebie zbyt mocno! Czułam się tak, ponieważ byłam dla siebie zbyt surowa.

Na koniec, zdałam sobie sprawę, że:

  • nie musimy planować naszego roku do przodu, jeśli jesteśmy zaobsorbowani życiowymi zmianami i nie mamy na to siły
  • nie musimy działać przez cały czas
  • najważniejszym jest pozostać w kontakcie z własnymi wartościami i wewnętrzną mądrością, która jest w każdym z nas

Jeżeli czujesz to samo ,zadaj sobie pytanie: czy dziś czuję się dobrze? Czy jest to właściwy moment na tyle rzeczy? Czy jest to moment, w którym muszę ustawiać nowe cele?

Reasumując, może nie masz jeszcze celów na ten rok! Pozostań przy tym, co robisz i czujesz. Uczucie zmiany czegoś przyjdzie w odpowiednim momencie. W rezultacie wyczujesz odpowiedni moment na kolejny krok. A także odpowiedni czas na zaplanowanie nowej strategii dla swojego życia. Nie musi to być 1 stycznia, może być nawet 31 maja. Właściwy czas zależy od Ciebie! Nie jesteś wszyscy. Ty to ty! Dbaj o siebie!

Szczęśliwego nowego roku!

1 Comment

  • Natalia
    Posted 6 stycznia, 2020 12:10 pm 0Likes

    Szczęśliwego nowego roku

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: