Karolina Filosek

Pierwszy etap życiowej zmiany: Szok

5 lat temu pojawiło sie we mnie pytanie , podczas, gdy po raz setny wypełniałam tabelke w excel dla mojego pracodawcy Kim naprawde jestem? Egzystuje, wykonuje swoją pracę, ale w środku czuje sie wypalona… Jaką wartośc wnosze w swoje życie? Jaka wartośc daje mi praca którą wykonuje? Te wszystkie pytania przygniatały mnie coraz częsciej.
Starałam sie je spychać , gdzieś głeboko zakopać cholery, bo przeciez to życie, które wiodłam było wygodne. Było tym co dotychczas robiłam i znałam, więc nie zastanawiałam się o co tak na prawde chodzi w moim życiu.

Pozostanie głuchym na własne emocje


Problem polega na tym, że nie da się zabić uczuć i emocji. Możemy próbowac je zakopać. Możemy unikać ich jak ognia. Możemy używac naszego zdrowego rozsądku, aby sobie wytłumaczyć racjonalnie każde z nich.
Tak,to te stare programy w naszej głowie. Coś co wgrane przez lata nie da się tak łatwo wyrzucić i zamienić na nowe.
Na dodatek, kiedy głos z wnętrzna Ciebie woła Cię abyś przyjrzał sie swojemu życiu, pojawia się ogromny strach.
Strach , który nie pozwala Ci zajrzeć prawdzie w oczy. Jednak Ty już wiesz „to co robię, nie jest tym co chce robić, tylko jak to zmienić”? Co robić jesli nie to?

Nie wiem co dalej?


Pozostanie w „Nie wiem” to najturdniejsze zadanie. Jednak okazało się, że był pierwszy etap zmiany. Przestrzeń na nie wiem w naszym życiu ma niesamowitą moc sprawczą. Tam gdzie akceptujesz ten stan, znika opór przed samą zmianą. Znikają wymówki i karcenie siebie za to , że mając 30 lat nie wiem co chcesz zrobić ze swoim życiem.
W ich mejsce pojawia się coś pięknego. Skarb z dzieciństwa. Tym skarbem jest chęć odkrycia siebie. Szukanie i otwartość na nowe i nieznane.


Często strach i lęk może być przygniatający. Może ogarnąć cię fala emocji, z która nie możesz sobie poradzić. Najlepsze co możesz dla siebie wtedy zrobić to znaleźć kogoś kto pomoże Ci pozbierać myśli. Ktoś kto obiektywnie , bez oceny przywoli Ci na wszystkie te emocje, a jednocześnie pomoże ci małymi krokami zacząć odkrywać swoje Ja. Twoje utracone marzenia, zakurzone potrzeby i emocje które nigdy nie miały prawa być wyrażone.


Dla mnie był to początek wielkiej transformacji. Obudzenia się jak z letargu. Świat który wydawał się do tej pory, czarny albo biały , nie był tym za co go miałam.
Moje wewnętrzne ograniczenia i przekonania, zależały ode mnie. Najwięszym odkryciem jednak było to, że:

NIE

  • Nie , nie jest za późno na odnalezienie siebie i zmiane kariery
  • Nie , nie jestem za głupia, za stara, za mało….
  • Nie, nie jestem w złym momencie mojego życia , bo dzieci, bo mąż, bo pieniądze, bo plany…
  • Nie, to nie jest jest bullsheet mówców motywacyjnych „Że mogę zmienić swoje życie już dzisiaj”

TAK

  • Tak, mam prawo zmienić swoje zdanie co do przyszłości nawet mając lat 30, 40, 70, 90!!!
  • Tak, mam prawo postawić na siebie i iśc za głosem serca
  • Tak, mam prawo do wszystkich emocji jakie mną targają i które zakopałam , bo tego ode mnie oczekiwano
  • Tak, mam prawo być mamą , żoną i jednocześnie pozostać wierna Sobie i swoim wartościom i potrzebom!!!
  • Tak, jestem wsytarczająco dobra , aby nauczyć się czegoś od samego początku.
  • Tak, będzie cholernie ciężko czasami i mam prawo położyć się i powiedzieć „Ja pieprze to wszsytko nie ma sensu” , po czym wstać kolejnego dnia i robić dalej to co kocham. Mimo , że jeszcze wczoraj rzucałam piorunami i mówiłam , że to nie dla mnie!!!
  • Tak mam prawo prosić o pomoc i inwestować w siebie.

I wiesz co? Ty też masz prawo do tych wszystkich NIE, do tych wszystkich TAK!
Jesteś wystarczająco dobry , aby zmienić swoje życie , kariere, związek , relacje, prace… Wszystko!
To jest siła twojej zmiany w środku. Tam zaczęło się Twoje życie. W środku! Zajrzyj tam i poszukaj kogoś kto mógłby ci pomóc, przejśc przez te najtrudniejsze chwilę!

Cudownych walentynek 🙂

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: